Niedziela

05.10.2010

Poranne poszukiwania otwartej kawiarni kończą się wizytą w tej obok stacji benzynowej – nie wygląda, ale kawę podają tam pyszną (niestety w zwykłych filiżankach, a nie w szklankach po wyborowej). Praca, praca, praca, a po pracy: kąpiel w przeogromnie wysokich falach – sprawia nam niesamowitą frajdę. Bawimy się jak dzieci dobre dwie godziny. (Zdjęć brak, bo aparat miał wolne). Nie mogę wręcz uwierzyć, że po kąpieli dałam się namówić informatykom na bieganie po plaży. Nie było to nawet aż tak fatalne doświadczenie. Czego to człowiek nie zrobi będąc w nowym miejscu…

Korzystając z okazji, że niewiele poznawczo się u nas dzieje w tygodniu postanowiłam napisać co nie co jeszcze w temacie minionego weekendu. Właściwie to dotyczy wszystkich weekendów…

San Leone na co dzień, po zakończonym już sezonie turystycznym, jest prawie wymarłym miastem. (Trochę jak Dębki jesienią ;)) Tylko pogoda jest lepsza niż u nas w środku lata. Podczas sjesty nie uświadczy się tu nic otwartego – poza marketem na obrzeżach Agrigento i stacją benzynową w porcie.

 

Po sjeście wcale nie jest dużo lepiej. Większość, zapewne w szczycie sezonu tętniących życiem, knajp zamknięta jest na cztery spusty. Nieliczne, jeszcze otwierane, świecą pustkami i straszą cenami wprost ze środka sezonu turystycznego.

 

Zdarza się jednak, że to wszystko się zmienia (no może tylko poza cenami). Dniem, w którym miasto nabiera życia jest niedziela – a ściślej rzecz ujmując niedzielny wieczór. Po zachodzie słońca tego szczególnego dnia tygodnia ulice San leone wypełniają się mieszkańcami Agrigento. Na ulicach rozstawiane są stragany, pojawiają się budki z fast food – owym jedzeniem. Ożywa, uśpione przez cały tydzień, wesołe miasteczko. Po ulicach chodzą całe sycylijskie rodziny, z knajpek dobiega gwar rozmów, a ulicą powolnie przesuwa się, wydający się nie mieć końca, sznur pojazdów maści wszelakiej. Styl jazdy nie jest ani trochę niedzielny, tylko, jak zawsze, pełnokrwiście sycylijski. Ten wieczór jest chyba jedynym , podczas którego oglądamy Sycylijczyków spacerujących z rodziną, Pozostałe wieczory w „zwykłe” dni tygodnia upływają mężczyznom na piciu kawy i plotkowaniu w barach, kobietom na tym samym, tyle, że w zaciszu własnych domów.

Reklamy

Informacje o sycylia

Pewnego jesiennego dnia zapakowali walizki i kota do czarnego wehikułu i pod osłoną ciemnej nocy pognali przed siebie – kierunek Sycylia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Sycylia i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Niedziela

  1. Monika pisze:

    Cześć,
    zdjęcia cudowne, widoki przepiękne, też chcemy tam być.
    Miłego dnia i pozdrowienia od nowych koleżanek 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s