10.10.10 Noto i Syrakuzy

10.10.2010

O 10:10 dnia 10.10.2010 nie robiliśmy nic szczególnego, chyba, że za szczególne ktoś uzna przygotowywanie się do kolejnej wycieczki. Dziś (przełożone z wczoraj) Noto i Syrakuzy. Olewamy pogodę i pomimo prognozowanego deszczu, jedziemy!

Do Noto dojeżdżamy z tylko jedną komplikacją – ani Ciotka ani Wujek nie uwzględniają przy wyznaczaniu trasy wszechobecnych remontów dróg na Sycylii. Oznaczenie objazdów jest na tyle kiepskie, że o zagubienie się nie tyle nie trudno, co za cud zaczynamy uważać przejechanie jakiejś dłuższej trasy bez zgubienia się.

Noto
Noto

Noto

Noto przepiękne barokowe miasto. Nawet nieco zrujnowane budynki, przez to, że wykonane z tego samego kamienia i w tym samym stylu, co reszta, wyglądają impnująco.

Noto - barokowe miasto

Noto - barokowe miasto

Zabawka to czy auto?

Zabawka to czy auto?

Fiacik w Noto

Kolejny raz doceniamy czas, w którym jesteśmy w tym urokliwym mieście. Niedziela, to dzień, w któym Sycylijczycy odpoczywają i spędzają czas z rodziną, więc na ulicach nie ma tłoku, a pora roku nei sprzyja tłumom turystów. Małe grupy niemieckich emerytów, pod warunkiem, ze nie wchodzą w kadr, nie przeszkadzają w spokojnym zwiedzaniu i kontemplowaniu piękna.

Noto

Noto

Jedynie muchy są tu piekielnie upierdliwe.

Jeśli zamierzacie kiedykolwiek odwiedzić Noto, polecamy pyszną przekąskę w postaci kawałków pizzy, lazanii i innych włoskich przysmaków w małej knajpce przy głównej ulicy ( w okolicach teatru).

Pizza w Noto

Pizza w Noto

Wracając do samochodu zostajemy zaczepieni w naszym ojczystym języku, przez panią wyglądającą z okna jednego z budynków. Dowiadujemy się, że pani pochodzi z Malborka i od kilku lat mieszka na Sycylii. Opowiada nam kilka anegdot ze swojego życia. Po miłej rozmowie wracamy do yafud owego wehikułu, by przemieścić się do Syrakuz.

Docieramy do miasta dosyć szybko. Udaje nam się również bez przeszkód zaparkować auto na Ortidze – czyli wyspie z najstarszą częścią miasta. Podobno w sezonie jest to niemożliwe (kolejny plus zwiedzania w październiku).

Chłopcy wracają ze szkoły

Fikus

Fikus

Niesamowite drzewa w mini parku przy promenadzie,ogromne jachty, trochę niemieckich turystów,

Siracusa

pani z parasolem w ręce brodząca w płytkiej wodze to wszystko, co napotykamy po drodze do serca wyspy.

Syrakuzy

Siracusa

W nielicznych otwartych jeszcze knajpkach kelnerzy zachęcają nas do wstąpienia na posiłek.

Siracusa

Syrakuzy

Błądząc w labiryncie wąskich uliczek Ortigi trafiamy, nieco przypadkiem, na plac, gdzie znajdują się najstarsze zabytki.

Siracusa

Dorycka świątynia przerobiona na katedrę robi wrażenie. Surowe, strzeliste kamienne kolumny kontrastują z betonem zabezpieczającym świątynie przed zawaleniem są dosyc nietypowym, jak na katedrę wystrojem wnętrza.

Siracusa

Spiesząc się do yafud owego wehikułu, by zdążyć zobaczyć zabytkowy teatr rzymski i grecki robimy kilka ujęć uliczek wielkości mikro.

Syrakuzy

Oczywiście w niedzielę tatr i pozostałe ruiny nieczynne. Można się w sumie było tego domyślić. Leniwy sycylijski system. Po co otwierać zabytki w niedzielę?

Syrakuzy

Zawiedzeni wracamy z powrotem na Ortigę by coś zjeść. Mały fast food owy bar z kanapkami, w których można sobie wybrać zawartość to nasz dzisiejszy cel. Żadnych drogich restauracji z niedobrym jedzeniem dla turystów, Żadnych polecanych w przewodnikach, wątpliwej jakości knajp. Dzięki takiemu podejściu zjadamy przyzwoity obiadek, a czekając na jedzenie uczymy się włoskich nazw warzyw. Sympatyczna obsługa próbuje nawet nauczyć się od nas języka polskiego.

Syrakuza

Siracusa

Wieczorny spacer ulicami Syrakuzy w poszukiwaniu shisha baru zakończony fiaskiem mobilizuje nas do powrotu do San Leone.

Powrót z Syrakuzy

Jeszcze nigdy nie jechałam samochodem w takim deszczu. Tunele stanowiły wytchnienie dla oczu i wycieraczek. Momentami, jedynie widoczny przed nami autobus, wskazywał położenie drogi, którą jechaliśmy. Mgła w okolicach Enny również nie pomagała nam w powrocie. Błyskawice rozświetlające górskie zbocza są malownicze, ale nie koniecznie pożądane w czasie prowadzenie pojazdów mechanicznych krętymi drogami. Jakoś jednak udało nam się dotrzeć do stęsknionej sierściuchy.

This slideshow requires JavaScript.

Advertisements

Informacje o sycylia

Pewnego jesiennego dnia zapakowali walizki i kota do czarnego wehikułu i pod osłoną ciemnej nocy pognali przed siebie – kierunek Sycylia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Sycylia i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „10.10.10 Noto i Syrakuzy

  1. No, to ja miałam dużo więcej szczęścia! Byłam w Noto, i w Syrakuzach, na początku października i było ciepło, słonecznie i pięknie. I wcale nie było tam pusto, ilość turystów jak dla mnie absolutnie wystarczająca 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s