Scala dei Turchi

14.10.2010

Wczorajszy wieczorny spacer plażą do San Leone – zjedliśmy tam na kolację pyszną pizzę i lody – natchnął nas do pojechania na wycieczkę.

W okolicach restauracji, w której kiedyć jedliśmy okropne owoce morza (pisałam wcześniej – Białe klify), znajduje się coś, czego z racji nastania ciemności nie zdążyliśmy obejrzeć. Scala dei Turchi – czyli schody tureckie.

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Podobno w czasach wypraw pirackich Saracenów i Turków, piraci tureccy przybijali w tym miejscu do brzegu, chroniąc się przed wichurami.

Scala dei Turchi

Nie wiem jak tam wiało kiedyś, ale nas wywiało dziś na wszystkie strony podczas spacerowania po tych marglowych skałach.

Wiatr na Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Bajkowy krajobraz zachęcił nas do poleżenia na rozgrzanych skałach (miejscami były zimne i wydawały metaliczny dźwięk przy uderzeniu kamieniem – ciekawe dlaczego? Może jakiś geolog chciałby mnie oświecić?)

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Mała ilość turystów i odstraszający wszystkich silny wiatr sprawiły, że mogliśmy w spokoju podziwiać to miejsce. Pioter oddawał się poszukiwaniu odcisków muszelek i dziwnych organizmów w skałach oraz swojej pasji fotograficznej,

Pioter

Dźwiedź czytał książkę, a ja studiowałam przewodnik w poszukiwaniu atrakcji na kolejną wycieczkę.

Scala dei Turchi

Scala dei Turchi

Wracając zajechaliśmy do miasteczka. które spodobało nam się kiedy siedzieliśmy na skałach. Nie znalazłszy tam otwartej restauracji ani trattorii, po spotkaniu jedynie biegającego plaży czarnego sierściucha, zdecydowaliśmy się wracać do San Leone i zjeść obiad w znanej już nam pizzerii. Polubiliśmy tamtejsze kulki ryżowe w panierce (z nadzieniem mięsnym lub serowym), pączki z szynką i pizzę w porcjach. 6,50 euro za obiad dla trzech osób to cena więcej niż dobra. Na deser kawa i lody (ależ oni tu dają ogromne porcje!).

Advertisements

Informacje o sycylia

Pewnego jesiennego dnia zapakowali walizki i kota do czarnego wehikułu i pod osłoną ciemnej nocy pognali przed siebie – kierunek Sycylia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Sycylia i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Scala dei Turchi

  1. archerutek pisze:

    .niezła baja! . . . a na północy pierwszy śnieg. . .

  2. marta pisze:

    Coś pięknego 🙂

  3. don pisze:

    a byliscie może w Savoce?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s