Selinunte

16.10.2010

Sobota! Czyli co? Wycieczka!!!

Pioter wynalazł jakąś prognozę pogody, która odstraszyła nas od wyjazdu do Palermo. A tak naprawdę przeraźliwie nie chciało nam się wstać rano, a rzekomy deszcz w Palermo był jednym z pretekstów przełożenia wycieczki na niedzielę.

Około 14 postanawiamy jednak olać nadciągającą burzę, pakujemy się do samochodu i jedziemy do Selinunte – ruin greckiego antycznego miasta (Selinus). Google maps pokazuje czas dojazdu 2 godziny. Dojeżdżamy w mniej niż godzinę (wcale nie łamiąc po drodze zbyt wielu włoskich przepisów). Zaczynam przestawać wierzyć Wujkowi.

Selinunte

Selinunte

W Selinunte zachwycają świątynie. Zarówno te odbudowane (szkoda, że przy rekonstrukcji nie postarano się o ukrycie betonu) jak i leżące w gruzach.

Selinunte

Selinunte

Pioter w ferworze przygotowań do wyjścia z apartamentu zapomniał baterii do swojego aparatu. Biednemu, cierpiącemu informatykowi oddałam do zabawy naszego canon ika.

Selinunte

Selinunte

Spacer po tym stanowisku archeologicznym jest dla nas znacznie przyjemniejszy niż po Vialle dei Templi w Agrigento. Można do woli chodzić wewnątrz świątyń, jest więcej ruin i jeszcze mniej zwiedzających.

Selinunte

Selinunte

Raczej nie polecamy zwiedzania w środku lata – nie ma tu cienia, a prawie cały obszar jest dobrze osłonięty od wiatru .

Selinunte

Selinunte


Selinunte

Dla nielubiących spacerów po Seluninte jeżdżą meleksy – za 6 euro od osoby można przejechać trasę między świątyniami.

Selinunte

Selinunte

Selinunte Sycylia

Selinunte Sycylia

Selinunte Sycylia

Bilet na Seluninte ważny jest również przy zwiedzaniu świątyni w Segeście (tak, tak – tej samej, do której nie zdążyliśmy dotrzeć przy okazji wycieczki do Scopello i Erice).

Selinunte Sicily

Selinunte Sicily

Idąc jedną ze ścieżek w starożytnym mieście znajdujemy krzaki z jeżynami.

jeżyny z Selinunte

jeżyny z Selinunte

Wychodząc przez sklepik zauważamy całkiem fajne albumy „Sycylia do zwiedzania” z ładnymi zdjęciami i treścią przetłumaczoną na język polski. Kupujemy pierwsza pamiątkę z Sycylii. Przynajmniej nie trzeba będzie całej rodzinie tłumaczyć co jest na naszych zdjęciach – w książce są opisy 🙂

Selinunte

Selinunte

Z racji braku zdjęć z dalszej części dania ( w końcu nie jesteśmy japońskimi turystami – nie fotografujemy wszystkiego), pozwolę sobie okrasić wpis kolejnymi zdjęciami z Selinunte. Może nie do końca współgrają z treścią, ale za to jakie są ładne prawda? 😉

Prawie sycylijska dziołcha z Selinunte

Prawie sycylijska dziołcha z Selinunte

Selinunte Sicily

Selinunte Sicily

Na obiad zmierzamy w kierunku rzadko odwiedzanej przez turystów miejscowości: Samuca di Sicilia. Podobno można tam tanio zjeść. Oczywiście Wujek google nie potrafi nam swoją nawigacją wskazać centrum więc po błądzeniu okraszonym jego radami decydujemy się na poszukiwania na własną rękę. Wyjeżdżamy z uliczek, w których yafudowy wehikuł ledwo mieści się między czyimś balkonem a sąsiednimi schodami i bezbłędnie docieramy do centrum. Parkujemy pojazd na stromej głównej ulicy i wyruszamy an poszukiwanie restauracji. Starszy pan wskazuje nam drogę do sympatycznej pizzerii położonej na przeciwko kościoła.

Selinunte

Selinunte

Dźwiedź zobaczywszy w karcie swoje ulubione spaghetti alla carbonara nie może zamówić nic innego. Pioter i ja zadowalamy się pizzą (owoce morza – to ja, a Pioter standardowo – capirciosa – czyli pizza co się nawinie.

Selinunte

Selinunte

Po jakiś 15 minutach od naszego przyjścia (kiedy wchodziliśmy lokal był pusty) wchodzi grupka ok 10 chłopców w wieku od 8 do 10 lat. Przyszli całkiem sami! Zamówili pizzę i do picia uwaga uwaga: wodę. Jak to dzieci, włosie w szczególności narobili niesamowitego hałasu.

Selinunte

Selinunte

Wracając do samochodu obserwujemy grupki dzieci chodzące po mieście, dwunastolatki jeżdżące na skuterach i dziadków w barach. Wygląda, ze Sambuca di Sicilia jest bezpiecznym miastem skoro w sobotni wieczór spaceruje po nim tak wiele dzieciaków bez opieki dorosłych.

Informatycy w Selinunte

Informatycy w Selinunte

Nie mogę odpuścić wizyty w lokalnej pasticierii (czytaj cukierni). W rodzinnym sklepiku zostajemy bardzo miło przywitani, a kiedy właściciele orientują się, że jesteśmy z Polski pokazują nam wiszący na ścianie portret Jana Pawła II. „Nasz” papież był bardzo lubiany przez Włochów, to wiedziałam. Ale tego, że w jakiejś małej mieścinie na ścianie w cukierni zobaczę portret sześć lat po jego śmierci, się nie spodziewałam.

Reklamy

Informacje o sycylia

Pewnego jesiennego dnia zapakowali walizki i kota do czarnego wehikułu i pod osłoną ciemnej nocy pognali przed siebie – kierunek Sycylia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Sycylia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s