Poniedziałek po sycylijsku

25.10.2010

Dzień lenia kuchennego. Z racji całoekipowej niechęci do przyrządzenia posiłku obiadopodobnego wypuszczamy się do San Leone by w knajpce San Pio uraczyć się gotową pizzą ewentualnie kulką ryżową w panierce (mniam). Pakujemy się do yafud owego wehikułu i zmierzamy w stronę centrum.

Widok na San Leone i Porto Empedocle

Widok na San Leone i Porto Empedocle

Oczywiście zapomnieliśmy, że jest poniedziałek. Co oznacza poniedziałek na Sycylii? Poniedziałek jest dniem pt: „zamknij wszystko”. Czyli w okolicach 15 jedynymi otwartymi knajpami są: lokalesowa mordownia z kawa i zdechłymi rogalikami przy rondzie i coś na przeciwko, co nie wygląda tragicznie. Decydujemy się zjeść kulkę ryżową. Chłopaki biorą kanapkę z kotletem (sucha buła z kawałkiem dobrego kotleta i sałatą). Zasiadamy w ogródku i obserwujemy uliczne życie.

Małolaty na skuterach zbierają się w okolicy mordowni na przeciwko. Młodociane Mariany prężą mięśnie, a małoletnie chichoczące Sycylijki lukają w ich kierunku ukradkiem. Niektórzy palą papierosy. Mariany w wieku przedemertyalnym uprawiają jogging, w spodenkach długości zdecydowanie odwrotnie proporcjonalnej do ich wieku. Psy wyprowadzają na spacer swoje niezbyt atrakcyjne właścicielki. Słońce prześwieca między palmami na głównej ulicy. Cisza, spokój. Jakby był weekend.

San Leone centro

San Leone centro

Po posiłku zalanym kawą, jedziemy do bankomatu – na około. Główna ulica San Leone (widoczna na zdjęciu) ma trzy jezdnie. Z czego tylko jedną można jeździć (na pozostałych jest zakaz ruchu). Jazda ta odbywa się tylko w jednym kierunku. Objazd prowadzi równoległą, ale znacznie bardziej oddaloną od morza drogą, na końcu której powinien stać znak stop. Powinien, bo wszyscy jadą tak, jak by tam był – dwa razy już przekonaliśmy się organoleptycznie o zasadach panujących na skrzyżowaniu drogi prowadzącej z Agrigento z równoległą do morza „objazdową”. Jest tam rondo. Brak na nim jakichkolwiek znaków i niemożliwe jest wydedukowanie kto powinien mieć pierwszeństwo przejazdu. Przy trzecim podejściu, kiedy mało nie zostaliśmy rozjechani udało nam się dostrzec na jezdni pozostałości linii, która najprawdopodobniej robiła kiedyś za znak stop (znaku pionowego brak – sprawdzaliśmy kilka razy). Zastanawiające, po co Sycylijczycy budują rondo, po którym później i tak jeżdżą jak na zwykłym skrzyżowaniu? Nie dowiemy się chyba nigdy. Postanowiliśmy zapamiętać, że w tym miejscu miasta należy się zatrzymać. Nie ma przymusu, ale jeśli chce się zachować dotychczasowy wygląd maski samochodu zatrzymanie się jest wysoce wskazane.

Wieczór spędzamy na zakupach (ja) i leniwie w apartamencie (Informatycy i Gajuch).

Reklamy

Informacje o sycylia

Pewnego jesiennego dnia zapakowali walizki i kota do czarnego wehikułu i pod osłoną ciemnej nocy pognali przed siebie – kierunek Sycylia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Sycylia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Poniedziałek po sycylijsku

  1. Rowerek pisze:

    Poniedziałki są ciężkie nie ważne czy to Sycylia czy Polska 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s