Bar Blueout

01.11.2010

Podobnie, jak Polacy, Sycylijczycy pierwszego dnia listopada odwiedzają groby swoich zmarłych. W przeciwieństwie jednak do polskiej pogody, sycylijska aura znacznie łagodniej obchodzi się ze spacerującymi. Korzystając z dobroci wiatru znad Afryki (Sirocco) zabieramy aparaty i odziani jedynie w krótkie spodenki i przewiewne koszulki udajemy się na spacer. Nie mamy na Sycylii żadnych zmarłych do odwiedzenia, więc żeby powspominać bliskie nam osoby, które odeszły, idziemy po prostu na plażę.

Pioter na plaży

Pioter na plaży

Dźwiedź

Dźwiedź

Morze wita nas wzburzonymi falami. Od czasu naszego przyjazdu woda jeszcze nigdy nie podchodziła tak blisko ulicy. Jesteśmy prawie sami na plaży. Silny, owiewający nas z każdej strony, wiatr jest gorący niczym powietrze z suszarki. Jednocześnie przyjemny i niepokojący.

Zalana plaża

Zalana plaża

Nieśpiesznym krokiem zmierzamy w stronę centrum San Leone. Przy pierwszym (położonym najbliżej naszego apartamentu) barze spotykamy przesympatycznego dziadka.

Dziadek przy barze

Dziadek przy barze

Oczywiście, jak przystało na prawdziwego Sycylijczyka, starszy pan nie omieszka pouśmiechać się, pozdrawiając słowem „bella” wypowiedzianym kilkakrotnie (na tej wyspie każe kobieta o włosach jaśniejszych niż czarne usłyszy to słowo przynajmniej kilka razy).

Gerlando za kontuarem swojego baru

Gerlando za kontuarem swojego baru

Dajemy się namówić panu i wchodzimy do baru o nazwie Blueout. Tam zza kontuaru wita nas przesympatyczny właściciel. Po chwili już wiemy, że ma na imię Gerlando, a witający nas dziadek jest przyjacielem jego ojca. Gerlando bardzo dobrze mówi po angielsku, dzięki czemu możemy swobodnie porozmawiać. Planowana dziesięciominutowa kawa przeradza się w prawie godzinną pogawędkę, po której zakończeniu umawiamy się na spotkanie w barze jutro wieczorem.

Bar Blueout

Bar Blueout

Gdyby ktoś chciał poznać Gerlando, jego bar mieści się dokładnie tu:http://maps.google.pl/maps/place?hl=pl&rlz=1C1AVSX_enPL406PL406&um=1&ie=UTF-8&q=blueout+sicily+agrigento&fb=1&gl=pl&hq=blueout&hnear=Agrigento,+Italy&cid=18304260189708547514

Blueout w pełnej krasie

Blueout w pełnej krasie

 

Wracając do apartamentu zastajemy leniuchującego Gajucha.

Leniuchująca Gaja

Leniuchująca Gaja

 

Wieczór mija nam na odpoczywaniu (przy winku) po weekendowej wycieczce.
Zaczyna mnie boleć gardło 😦

Reklamy

Informacje o sycylia

Pewnego jesiennego dnia zapakowali walizki i kota do czarnego wehikułu i pod osłoną ciemnej nocy pognali przed siebie – kierunek Sycylia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Sycylia i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Bar Blueout

  1. paweł pisze:

    przeczytałem całośc , szkoda że przestałaś pisac;(

  2. mmorpg pisze:

    Co tam programujecie? JA uwielbiam pisać moduł do mmorpg 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s